Choroba w rodzinie – czy odwołać ślub?

Wielomiesięczne przygotowania do ślubu nie zawsze należą do szczęśliwych, a zdarza się tak wówczas, gdy ktoś z naszych bliskich ciężko zachoruje. Czy należy odłożyć ślub na inny termin, tak, aby ukochana mama czy tata także mogli uczestniczyć w tym wielkim, rodzinnym wydarzeniu?elderly-hospital-patient-543797-m

Choroba przychodzi niespodziewanie, dlatego nigdy nie będziemy wiedzieć, czy akurat tuż przed naszym ślubem, ktoś z bliskich nie zachoruje. Czasami choroba jest na tyle poważana, że na długie miesiące wyklucza nieszczęśnika z życia rodzinnego, tak jest na przykład w przypadku udaru czy chociażby choroby nowotworowej. Rehabilitacja może trwać długo, tak jak leczenie i wracanie do sprawności. Młodzi muszą sobie z tego zdawać sprawę, że w takich chorobach nic nie jest do końca pewne i nie da się postawić wyraźnej granicy końca choroby i wyraźnego powrotu do zdrowia.

Najczęściej bywa tak, że młodzi wyprawią wesele mimo wszystko i oczywiście odwiedzają swoich bliskich w dniu następnym w szpitalu, bądź jeszcze tego samego dnia wręczają choremu prezent w ramach „podziękowania dla rodziców”. Taka uroczystość jest na pewno trochę smutniejsza, ale nie traci na wyjątkowości, bo szacunek i miłość do rodziców można okazać na wiele różnych sposobów.

Gorzej jest wówczas, gdy w rodzinie jest żałoba po kimś bardzo bliskim, wówczas dobrym zwyczajem jest przełożenie wesela aż do skończenia rocznej żałoby. Czasami jednak przygotowania do wesela są tak bardzo zaawansowane, a termin ślubu wypada lada dzień, że niestety nie da się odwołać wesela, dlatego w dobrym tonie jest podzielić się swoim żalem w monie powitalnej i uczcić zmarłego minutą ciszy. Czasami młodzi rezygnują z hucznej zabawy, a wykonują jedynie pierwszy taniec.  

M-S-M

Zostaw komentarz


Podpowiedź - możesz użyć tych HTML tagów i atrybutów:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Protected by WP Anti Spam